Toyota Yaris: co zmieniło się przez 21 lat od debiutu na rynku

foto: Toyota Polska

Spójrzcie przez okno. Jeśli widzicie tam parking albo ulicę, rozejrzyjcie się albo poczekajcie kilkanaście, góra kilkadziesiąt sekund. Na pewno zobaczycie co najmniej jeden egzemplarz Toyoty Yaris którejś generacji. Nabywcy cenią ten model przede wszystkim za jego niezawodność. Każda z trzech generacji słynie z trwałości. Zaletami Yarisa są też: przestronne wnętrze, szeroka gama silników i niezły komfort jazdy.

Toyota Yaris 1 (1999-2005)

Pierwsza odsłona Toyoty Yaris zastąpiła również ceniony model Starlet. Na innych rynkach jest znana także jako Vitz (w Japonii) i Echo (w Australii). Została zaprojektowana tak, by trafiać w ówczesne gusta europejskich klientów – ale, jak widać, zrobiła karierę na całym świecie. Na naszym kontynencie wysiłki konstruktorów zostały docenione tytułem Europejskiego Samochodu Roku 2000. Z kolei za Oceanem można było kupić ten wóz również w wersji coupe i sedan. U nas w ofercie znalazł się trzy- i pięciodrzwiowy hatchback, a później – także mikrovan Verso.

Toyota Yaris pierwszej generacji robiła ogromne wrażenie na klientach ze względu na interesująco zaprojektowany kokpit z cyfrowymi wskaźnikami. Jej dość wysokie nadwozie było przestronne i praktyczne.

Początkowo pod maskę Yarisów trafiał silnik 1SZ-FE o pojemności 1.0 i mocy 69 KM. Jest to jednostka czterocylindrowa, ceniona za dynamikę, niskie zużycie paliwa i osiągi porównywalne z jednostkami 1.4 z tamtych lat.

Później gamę uzupełniły też: motor 1.3 (83 KM) i diesel 1.4 D-4D (75 KM). Rarytasem była wersja T-Sport, która zadebiutowała w 2001 roku. Podrasowany Yaris miał silnik 1.5 o mocy 106 KM. Jego osiągi były naprawdę przyzwoite: 100 km/h osiągął w 9 sekund. Jeszcze szybsza była rzadka odmiana T-Sport Turbo o mocy 150 KM. Takim wozem dało się już zawstydzać właścicieli o wiele mocniejszych i droższych aut.

Rok 2003 przyniósł facelifting Yarisa. Model doskonale się sprzedawał, ale „zasłużył” już wtedy na delikatne zmiany. Z zewnątrz zmieniło się niewiele (zderzaki, reflektory), a pod maską dotychczasowy silnik 1.3 został zastąpiony nowym, będącym rozwinięciem silnika 1.0. Pojawiła się też nowa skrzynia automatyczna, z funkcją ręcznej zmiany biegów. Kariera pierwszej generacji trwała do 2005 roku. Ten model do dziś jest ceniony na rynku wtórnym! My jednak skupmy się na kolejnej generacji…

Toyota Yaris 2 (2005-2011)

Toyota Yaris drugiej generacji powstała na nowej platformie, ale została zaprojektowana przez to samo studio designu, czyli przez ED2. To widać – już na pierwszy rzut oka nie da się ukryć, że to Yaris. Zachował charakterystyczne cechy poprzednika, ale znacząco urósł, do 3750 mm długości. Dzięki temu ma jeszcze więcej miejsca w środku. Dodatkowe atuty tego auta to m.in. przesuwana tylna kanapa, dzielona w proporcji 60:40 i duże schowki w kokpicie.

Na europejskim rynku ponownie pojawiły się tylko wersje 3- i 5-drzwiowa. Sedan na rynek amerykański był sprzedawany jako Belta.

Pod maską drugiego Yarisa początkowo pracowały silniki: 1.0 (69 KM), 1.3 (86 KM), 1.4 D-4D (91 KM).

Czy w tej generacji znalazła się jakaś wersja dla miłośników mocniejszych wrażeń? Oczywiście! Mowa o Yarisie SR, który trafił do klientów w 2007 roku. Miał motor o pojemności aż 1.8-litra, który rozwijał 133 KM. Jego moment obrotowy wynosił 173 Nm, a osiągnięcie 100 km/h zajmowało nieco powyżej 9 sekund.

Na lifting przyszła pora w roku 2009. Ponownie, tak jak w wypadku generacji numer jeden, zmiany z zewnątrz nie były spektakularne. Odświeżono głównie zderzaki i reflektory. Pod maską zagościł za to silnik 1.33 Dual VVT-i. Osiągał 101 KM i był wyposażony w system start-stop. Istotnym ulepszeniem w tej wersji było też pojawienie się sześciobiegowej skrzyni. W sam raz na trasę. Dostępne w Yarisie II były także 4- i 5-biegowe „automaty”.

Toyota Yaris II nadal jest bardzo częstym gościem na drogach. Bywała częstym wyborem szkół nauki jazdy, więc jest spora szansa, że wielu czytelników w takim aucie zdobywało pierwsze szlify za kierownicą. Ciekawostka na temat tego modelu jest następująca: w większości wersji zestaw wskaźników jest cyfrowy, ale w odmianie z najlepszym wyposażeniem zagościły klasyczne „zegary”.

Toyota Yaris 3 (2011-2019)

Trzecia odsłona Yarisa ponownie urosła: tym razem aż o 10 centymetrów, do 3885 mm. Urósł też rozstaw osi tego auta, ale nie zmieniła się szerokość. Dzięki temu auto pozostało relatywnie zwinne i łatwe w parkowaniu. Zwiększył się jednak (do 286 litrów) bagażnik.

Miłym dodatkiem było także uzyskanie rekordowo dobrego współczynnika oporu powietrza.

Ponownie, w Europie można było kupić wersje 3- i 5-drzwiowe. W Stanach Zjednoczonych pojawił się sedan.

W kwestii silników, bazowe 1.0 i 1.3 i-Dual VVT-i pozostały bez zmian. Pozostał także diesel 1.4, osiągający 90 KM. Później do gamy dołączył silnik 1.5 111 KM.

Pisząc o trzecim Yarisie, nie można jednak nie wspomnieć o wersji hybrydowej. Prototyp takiej odmiany pojawił się już wcześniej, ale do klientów trafił dopiero przy „trójce”. Hybryda zadebiutowała w 2012 r.

Silnik benzynowy, który w tym wypadku współpracował z jednostką elektryczną, miał pojemność 1.5. Rozwijał 75 KM i pracował w cyklu Atkinsona, a „elektryk” miał 61 KM. Łączna moc układu to 100 KM. Jak przystało na hybrydę konstrukcji Toyoty, moc na koła przenosiła przekładnia planetarna e-CVT.

Hybrydowy Yaris zdobył sporą popularność. Jest chwalony za bardzo niskie spalanie (nawet ok. 3,5 litra na 100 km w mieście) i trwałość. Nie da się też ukryć, że jazda hybrydą jest po prostu wygodna, zwłaszcza w mieście.

Ten model przeszedł dwa liftingi – w 2014 i w 2017 r. Bardziej zaawansowany był ten pierwszy, podczas którego zmieniono aż 1000 elementów.

W 2017 r. w gamie Yarisa III pojawiła się też wersja, w której oszczędność paliwa była… no cóż, co najmniej drugorzędna. Mowa o odmianie GRMN (Gazoo Racing Meister of Nürburgring). Jak nazwa wskazuje, dopracowywano ją na legendarnym, niemieckim torze.

To najmocniejszy Yaris w historii: połączenie motoru 1.8 z kompresorem zaowocowało wynikiem 212 KM. Do tego – ręczna skrzynia biegów, mechanizm różnicowy Torsen i rasowe akcenty stylistyczne. Taka wersja zebrała rewelacyjne opinie u dziennikarzy. Niestety – do Europy trafiło tylko 400 egzemplarzy. Nie były tanie, ale… jest duża szansa, że wkrótce staną się jeszcze droższe!

Toyota Yaris 4 (2020)

Czwarta odsłona Yarisa wejdzie na rynek w 2020 roku. Już wiemy, jak będzie wyglądać. Będzie przestronniejsza, szybsza, bardziej oszczędna i… lepsza. Jedno jest pewne – na pewno, tak jak poprzednicy, będzie popularna. Również później, z drugiej ręki.

Źródło: Spotawheel.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zostaw swój komentarz
Wpisz swoje imię